O fundacji
Nazywamy się Monika i Tomek.
Jesteśmy założycielami Fundacji Centrum Otulina i rodzicami trzech córek. Dwie z nich są w spektrum autyzmu. Jedna przeszła ciężką chorobę nowotworową.
Przez długi czas nasze życie kręciło się wokół diagnoz, terapii, rehabilitacji
i szpitala. Wiemy, jak wygląda codzienność, w której trudno nawet nazwać, czego właściwie się potrzebuje.
Centrum Otulina powstało z tego doświadczenia. Z potrzeby stworzenia miejsca, którego sami kiedyś szukaliśmy: uważnego na dziecko, rodzica, opiekuna, seniora, ciało, emocje, relacje i całą codzienność wokół.
W czasie choroby naszej córki otrzymaliśmy ogromne wsparcie
od Fundacji Na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową.
To tam po raz pierwszy usłyszeliśmy zdanie:
„Kiedy choruje dziecko, choruje cała rodzina”.
Zrozumieliśmy wtedy, że pomoc nie powinna kończyć się na jednej osobie. Choroba, diagnoza, kryzys albo utrata sprawności zmieniają życie całego domu.
Dlatego w Centrum Otulina chcemy patrzeć szerzej. Nie tylko
na problem, z którym ktoś przychodzi, ale też na ludzi,
którzy są obok i często próbują wszystko udźwignąć po cichu.
Skąd wzięła się ta myśl?
Wtedy po raz pierwszy naprawdę zrozumieliśmy zasadę,
którą znamy z samolotu: żeby pomóc dziecku, dorosły też musi mieć czym oddychać.
Na początku trudno to przyjąć.
Bo kiedy dziecko choruje, rodzic najczęściej myśli o sobie na końcu. Próbuje być silny, ogarniać szpital, leczenie, dom, rodzeństwo, formalności i własny strach.
A przecież choroba zmienia życie wszystkich wokół.
Także rodzeństwa, które zostaje w domu z drugim rodzicem.
Które nagle ma mniej mamy albo taty na co dzień. Które czuje napięcie dorosłych, widzi walizki, nieobecność, zmęczenie
i rozmowy urywane w pół zdania.
Nawet jeśli nie rozumie wszystkiego, bardzo dużo czuje.
Rodzina uczy się wtedy żyć w zupełnie nowej rzeczywistości.
Fundacja, którą wtedy poznaliśmy, nie zajmowała się tylko chorymi dziećmi. Widziała też ich opiekunów. Tworzyła przestrzeń
do rozmów, warsztatów, zajęć z jogi, spotkań i zwykłego bycia razem z ludźmi, którzy rozumieli więcej bez tłumaczenia wszystkiego od początku.
Tam uczyliśmy się, że pomoc nie musi być czymś, na co trzeba „zasłużyć” albo po co sięga się dopiero wtedy, kiedy naprawdę
nie ma już wyjścia.
Można ją przyjąć wcześniej.
Można oprzeć się na innych.
Można przez chwilę nie udawać, że wszystko jest pod kontrolą.
To pomagało normalizować sytuację, która wcale normalna
nie była. Pomagało nam przystosować się do rzeczywistości,
której nikt nie wybiera, ale z którą trzeba nauczyć się żyć.
Z czasem zobaczyliśmy, że taka „rodzina wokół rodziny” jest potrzebna nie tylko wtedy, kiedy choruje dziecko.
Podobnie dzieje się, gdy ktoś otrzymuje diagnozę, mierzy się
z niepełnosprawnością, depresją, wypaleniem, utratą sprawności albo długotrwałym przeciążeniem.
Trudność jednej osoby bardzo często zmienia życie całego domu.
I właśnie z tego doświadczenia powstała Fundacja Centrum Otulina.
Nie z pomysłu na kolejne miejsce z usługami.
Tylko z potrzeby stworzenia przestrzeni, której sami kiedyś bardzo potrzebowaliśmy i której w naszej okolicy wciąż brakuje.
Działamy w gminie Leszno. Widzimy, jak bardzo ta okolica się rozwija, jak przybywa rodzin, dzieci, seniorów i osób, które szukają wsparcia blisko domu.
A jednocześnie, mimo bliskości Warszawy, wciąż brakuje
tu miejsca, które patrzy szerzej: na dziecko, rodzica, opiekuna, seniora, ciało, emocje, relacje i codzienność.
Nasza misja
Fundację Centrum Otulina stworzyliśmy po to, żeby człowiek
nie zostawał sam w momencie, w którym życie zaczyna
go przerastać.
Chcemy rozwijać myśl, którą kiedyś sami usłyszeliśmy w chorobie naszej córki.
Kiedy choruje dziecko, zmienia się życie całej rodziny.
Kiedy rodzic jest w kryzysie, czuje to cały dom.
Kiedy senior traci sprawność, jego bliscy też muszą odnaleźć się
w nowej sytuacji.
Kiedy dziecko dostaje diagnozę, rodzina często uczy się codzienności od nowa.
Dlatego w Centrum Otulina nie chcemy patrzeć wyłącznie
na jedną osobę i jeden problem.
Chcemy widzieć także tych, którzy są obok.
Rodziców, którzy od miesięcy działają na autopilocie.
Opiekunów, którzy nie pamiętają, kiedy ostatnio odpoczęli.
Rodzeństwo, które też przeżywa zmianę.
Bliskich, którzy chcą pomóc, ale sami nie wiedzą już jak.
Naszą misją jest tworzenie miejsca, w którym można przyjść
z chaosem i nie musieć od razu wiedzieć, co zrobić jako pierwsze.
Bo często właśnie to jest najtrudniejsze.
Nie sama prośba o pomoc.
Tylko moment, w którym człowiek stoi pośrodku wszystkiego
i nie wie, od czego zacząć.
Jak chcemy, żeby działało Centrum Otulina
Centrum Otulina ma być miejscem spokojnym, uważnym i realnie pomocnym.
Nie takim, w którym każdy specjalista działa osobno, a rodzina sama musi składać wszystko w całość.
Chcemy tworzyć przestrzeń, w której różne formy wsparcia mogą się uzupełniać. Dziecko może dostać terapię, rodzic rozmowę albo chwilę regeneracji, senior fizjoterapię, a osoba przeciążona codziennością pomoc w odzyskaniu równowagi.
W Centrum Otulina ważne jest dla nas połączenie tego, co fizyczne i psychiczne. Ciało często nosi napięcie, którego nie da się „przegadać”. Emocje wpływają na sen, oddech, ból, zmęczenie i relacje. Dlatego nie chcemy rozdzielać człowieka na osobne części.
W naszej działalności będą pojawiać się między innymi: diagnozy, w tym ADOS-2, terapie indywidualne i rodzinne, wsparcie psychologiczne, fizjoterapia, masaże, treningi oddechowe, zajęcia sensoplastyczne, warsztaty stacjonarne i spotkania online.
Chcemy rozwijać też usługi, które pomagają zadbać o napięcie, ciało i codzienny dobrostan: masaż twarzy, masaż sportowy, masaż bańką chińską czy jogę twarzy.
Ale Centrum Otulina nie ma być tylko listą usług.
Chcemy, żeby było miejscem, w którym można zapytać, poszukać, porozmawiać i zgłosić potrzebę, której być może nie ma jeszcze w naszej ofercie.
Dlatego chcemy słuchać osób, które do nas trafiają.
Co jest potrzebne rodzicom?
Czego brakuje opiekunom?
Jakiego wsparcia szukają seniorzy?
Z czym zostają rodziny po diagnozie?
Nie na wszystko od razu będziemy mieć gotową odpowiedź. Ale chcemy budować Centrum Otulina w kontakcie z realnymi potrzebami ludzi, a nie tylko według tego, co dobrze wygląda w zakładce „oferta”.
Miejsce, do którego można przyjść nie tylko na wizytę
Zależy nam, żeby Centrum Otulina nie kojarzyło się wyłącznie z terminem w kalendarzu.
Chcemy, żeby można było tu znaleźć też coś więcej: rozmowę, spotkanie, warsztat, chwilę oddechu, dobrą książkę, kontakt do sprawdzonej osoby albo poczucie, że jest się częścią społeczności, w której nie trzeba wszystkiego tłumaczyć od początku.
Planujemy stworzyć biblioteczkę z wartościowymi książkami i materiałami, które mogą wspierać rodziców, opiekunów, osoby neuroróżnorodne, rodziny po diagnozie i wszystkich, którzy chcą lepiej rozumieć siebie albo swoich bliskich.
Chcemy organizować spotkania, warsztaty i działania, które pomagają ludziom nie tylko zdobywać wiedzę, ale też poznać innych w podobnej sytuacji.
Bez oceniania.
Bez prostych recept na cudze życie.
Bez zakładania, że wiemy lepiej, co ktoś powinien zrobić.
Wiemy, że za każdym człowiekiem stoi historia, której często nie widać na pierwszy rzut oka. Dlatego zależy nam, żeby Centrum Otulina było miejscem otwartym i niewykluczającym. Takim, w którym można przyjść z tym, co jest, a nie dopiero wtedy, kiedy wszystko zostanie już uporządkowane.
Dla kogo tworzymy to miejsce
Centrum Otulina powstaje dla dzieci, nastolatków, dorosłych, seniorów, rodziców i opiekunów.
Dla osób neuroróżnorodnych.
Dla osób z niepełnosprawnościami.
Dla rodzin po diagnozie.
Dla osób w kryzysie emocjonalnym.
Dla tych, którzy mierzą się z obniżonym nastrojem, wypaleniem, depresją albo długotrwałym przeciążeniem.
Dla bliskich, którzy wspierają innych, ale sami też potrzebują wsparcia.
Nie chcemy, żeby do Centrum Otulina trafiało się dopiero wtedy, gdy jest już bardzo źle.
Można przyjść wcześniej.
Kiedy ciało jest ciągle napięte.
Kiedy rodzic czuje, że zaraz zabraknie mu sił.
Kiedy dziecko potrzebuje diagnozy albo terapii.
Kiedy senior chce zadbać o sprawność.
Kiedy ktoś potrzebuje rozmowy, konsultacji, masażu, fizjoterapii albo warsztatu, który pomoże mu lepiej zrozumieć siebie.
Jesteśmy przedsiębiorstwem społecznym
Fundacja Centrum Otulina działa jako przedsiębiorstwo społeczne.
Dla nas oznacza to połączenie misji społecznej z odpowiedzialnym prowadzeniem miejsca pracy.
Jesteśmy fundacją, ale jesteśmy też przedsiębiorstwem. Płacimy podatki, czynsz, wynagrodzenia, koszty utrzymania przestrzeni i sprzętu. Chcemy uczciwie wynagradzać osoby, które z nami pracują, bo dobra pomoc nie powinna opierać się na czyimś przeciążeniu.
Dlatego podstawą działania Centrum Otulina są usługi płatne.
Mówimy o tym wprost, bo chcemy budować to miejsce stabilnie. Nie chcemy obiecywać, że wszystko będzie bezpłatne, jeśli na początku nie mamy jeszcze na to środków.
Ale ważne jest to, co dzieje się później.
Wypracowane środki nie są wypłacane właścicielom tak, jak w zwykłej działalności nastawionej na prywatny zysk. Wracają do Fundacji Centrum Otulina: w rozwój usług, doposażenie przestrzeni, zatrudnianie kolejnych specjalistów i działania statutowe.
Z czasem, dzięki środkom z działalności, grantom, projektom i współpracy z samorządami, chcemy finansować także pomoc dla osób i rodzin, które nie są w stanie ponieść pełnych kosztów wsparcia.
I zależy nam na pomocy, która nie będzie tylko symbolicznym gestem.
Nie chcemy, żeby rodzina dostała jedną bezpłatną konsultację, a potem znowu została sama z całym ciężarem.
Chcemy dążyć do tego, żeby choć część rodzin mogła otrzymać szersze wsparcie: terapię dla dziecka, fizjoterapię, wsparcie psychologiczne dla rodzica, chwilę regeneracji, a w przyszłości może także opiekę nad dziećmi, żeby rodzice mogli wyjść razem z domu bez poczucia, że wszystko znowu jest na ich głowie.
Na początku może uda się pomóc jednej rodzinie. Może dwóm.
Ale właśnie tak chcemy zaczynać: konkretnie, odpowiedzialnie i bez udawania, że da się zrobić wszystko od razu.
Dlaczego Centrum Otulina
Nazwa nie jest przypadkowa.
Mieszkamy blisko otuliny Kampinoskiego Parku Narodowego. Ale „otulina” ma dla nas też drugie znaczenie.
To przestrzeń ochronna. Nie odcina od świata, ale daje warunki, żeby trochę odetchnąć, zebrać siły i poczuć się bezpieczniej.
Tak chcemy myśleć o Centrum Otulina.
Jako o miejscu, które daje wsparcie wtedy, kiedy codzienność robi się zbyt ciężka do niesienia w pojedynkę.
Miejscu, w którym można przyjść z pytaniem, zmęczeniem, diagnozą, bólem, napięciem albo zwykłym: „nie wiem, co dalej”.
I nie usłyszeć od razu: „proszę iść gdzie indziej”.
Tylko: „zobaczmy, od czego możemy zacząć”.
Kto tworzy Fundację Centrum Otulina
Za Fundacją Centrum Otulina stoją nasze osobiste doświadczenia, ale też ludzie, którzy pomagają nam zmieniać ten pomysł w realne miejsce.
Są z nami specjaliści, terapeuci, fizjoterapeuci, rodzice, przyjaciele i osoby, które wierzą, że pomoc może być spokojna, mądra i bardziej ludzka.
Ogromne znaczenie miało dla nas wsparcie Stowarzyszenia BORIS, czyli Biura Obsługi Ruchu Inicjatyw Społecznych.
To oni pomogli nam przejść przez formalności, przygotować się do prowadzenia przedsiębiorstwa społecznego i uwierzyć, że z naszej historii może powstać coś potrzebnego nie tylko nam.
Ale BORIS jest dla nas ważny nie tylko ze względu na formalności.
To także przestrzeń, w której fundacje, przedsiębiorstwa społeczne i ludzie działający lokalnie mogą się poznawać, wymieniać doświadczeniami i wspierać się w praktyce.
Dla nas to bardzo ważne, bo Centrum Otulina też chcemy budować w takim duchu.
Nie jako samotną wyspę.
Tylko jako część większej wspólnoty ludzi i organizacji, które widzą sens w pomaganiu mądrze, odpowiedzialnie i razem.
Co dalej
Fundacja Centrum Otulina działa na terenie gminy Leszno.
Będziemy rozwijać ofertę krok po kroku: przez usługi komercyjne, działania społeczne, projekty, warsztaty, współpracę z samorządami i lokalnymi partnerami.
Chcemy, żeby środki, które trafiają do Centrum Otulina, wracały do ludzi w postaci realnej pomocy.
Nie wszystko wydarzy się od razu.
Najpierw musimy stworzyć stabilne miejsce pracy i spokojną przestrzeń dla osób, które będą z niej korzystać.
I nie, nie jesteśmy rodziną, która ma już wszystko poukładane.
Codziennie mierzymy się z nowymi wyzwaniami: jako ludzie, rodzice, dzieci swoich rodziców i osoby odpowiedzialne za losy fundacji. Mamy swoje lęki, zmęczenie, problemy i momenty, w których sami musimy przypominać sobie, żeby założyć tę symboliczną maskę tlenową najpierw sobie.
Ale możliwość tworzenia pracy, w której widzimy sens, jest dla nas ogromnie ważna.
Przez długi czas trudno było nam wyobrazić sobie powrót do „normalnej pracy”, jakby nic się nie wydarzyło. Nasza codzienność była zbyt nieprzewidywalna, a ostatnie lata za bardzo nas zmieniły.
Dopiero myśl o stworzeniu fundacji dała nam kierunek.
Nie dlatego, że nagle wszystko stało się proste.
Tylko dlatego, że mogliśmy zacząć budować coś, co jest potrzebne naszej rodzinie, innym rodzinom i ludziom, którzy też szukają miejsca bardziej uważnego na ich sytuację.
Do Centrum Otulina będzie można przyjść po specjalistyczne wsparcie, po wiedzę, po rozmowę, po kontakt z drugim człowiekiem i po pierwszy krok wtedy, kiedy samemu trudno go znaleźć.
Może właśnie takiego miejsca szukasz.
Formy wsparcia
W Centrum Otulina łączymy różne formy pomocy,
bo życie rzadko mieści się w jednej kategorii.
Czasem potrzebna jest diagnoza, czasem terapia,
a czasem fizjoterapia, rozmowa, warsztat albo po prostu miejsce, w którym można zapytać: „od czego zacząć?”.
Warsztaty
i spotkania
Diagnoza
i terapia
Program
społecznych
Praca
z ciałem
CO NAS WYRÓŻNIA
Co jest dla nas ważne?
Nie chcemy tworzyć miejsca, w którym każdy specjalista działa osobno, a rodzina sama musi składać wszystko
w całość. Zależy nam na spokojnej, uważnej pomocy,
która widzi człowieka razem z jego codziennością.
Szerokie
spojrzenie
Bez oceniania
.
Spokojna
przestrzeń
Szerokie spojrzenie
Bez oceniania
Spokojna przestrzeń
Jak możesz nas wesprzeć?
Fundacja Centrum Otulina działa jako przedsiębiorstwo społeczne. To znaczy, że prowadzimy płatne usługi, utrzymujemy miejsce pracy, wynagradzamy specjalistów i rozwijamy działania statutowe.
Wypracowane środki wracają do fundacji: w rozwój usług, doposażenie przestrzeni, projekty społeczne i pomoc dla osób oraz rodzin, które nie zawsze są w stanie ponieść pełne koszty wsparcia.
Nasze działania możesz wesprzeć, korzystając z usług Centrum Otulina, przekazując darowiznę albo pomagając nam rozwijać działania społeczne i edukacyjne.
Bank Pekao – 36 1240 6292 1111 0011 5129 3048
Fundacja Centrum Otulina Siedziba
ul. Leśna 75, 05-083 Wiktorów
REGON 529825461
NIP 118 229 19 88
KRS 0001128484
POZNAJ NAS
Nasz zespół
Specjalista ds.
terapii holistycznych
Masażystka
Masażysta,
fizjoterapeuta
Pedagog,
Specjalista ds. Wspomagania Rozwoju
i Edukacji
Specjalistka ds. administracji
Partnerzy
na pierwszą wizytę otrzymasz 10% zniżki
Zapraszamy dzieci, dorosłych i seniorów, uzyskasz u nas wsparcie i możliwość odzyskania równowagi – zarówno fizycznej, jak i psychicznej.
pon.-pt. 10:00 – 16:00
ul. Środkowa 33a, 05-083 Zaborów
REGON 529825461
NIP 118 229 19 88
KRS 0001128484
Fundacja Centrum Otulina działa jako przedsiębiorstwo społeczne.
To znaczy, że prowadzimy płatne usługi, utrzymujemy miejsce pracy, wynagradzamy specjalistów i rozwijamy działania statutowe.
Wypracowane środki wracają do fundacji:
w rozwój usług, doposażenie przestrzeni, projekty społeczne i pomoc dla osób oraz rodzin, które nie zawsze są w stanie ponieść pełne koszty wsparcia.
Nasze działania możesz wesprzeć, korzystając
z usług Centrum Otulina, przekazując darowiznę albo pomagając nam rozwijać działania społeczne i edukacyjne.
Bank Pekao – 36 1240 6292 1111 0011 5129 3048
Strony internetowe: CHM STUDIO